FANDOM


Rozdział 1

Nie czułam palców u rąk. Było przeraźliwie zimno, a ja nie miałam na sobie niczego oprócz cienkiego płaszcza i skórzanych rękawiczek, które nie dawały ochrony przed minusowymi temperaturami. Siedziałam na drzewie 10 metrów nad ziemią. Stąd był idealny widok na las. Obserwacje ułatwiał fakt, że nie było liści, które utrudniały by, moją widoczność. Spojrzałam na zegarek. Było kilka minut przed północą. Dlaczego w środku nocy siedzę na drzewie i wypatruję czegoś? I dla czego do obrony mam jedynie łuk? Zaraz wam to wszystko wyjaśnię, ale najpierw wypadało by się przedstawić, prawda? Nazywam się Alex Honest i mam 19 lat. Mam też swoje dziwaczne hobby. Jako mała dziewczynka byłam maltretowana i poniżana przez ojca i matkę. To właśnie wtedy postawiłam sobie cel życiowy, który po krótkim czasie stał się mym hobby. Postanowiłam wyeliminować całe zło tego świata (lub znaczną jego ilość, nie jestem przecież cudotwórcą). Idzie mi to całkiem nieźle. Na swoim koncie mam już 299 bandytów, którzy nie chodzą już po naszym świecie (jeżeli już, to znajdziecie ich w piekle). Dziś postanowiłam dobić do 300. Tą "osobę" trzymałam specjalnie na taką okazje. Wiecie o kim mowa? Słyszeliście pewnie wiele historii z nim związanych. Może nawet zagrać w grę z jego udziałem. Moim dzisiejszym celem jest Slenderman... Po przetrząśnięciu Internetu i starych jak świat gazet, zebrałam podstawowe informacje o jego lokalizacji. Postanowiłam udać się do lasu na obrzeżach miasta. Nie daleko jest park i plac zabaw dla dzieci. Za dnia jest tam ich pełno (to jedyne takie miejsce w okolicy). Idealne miejsce, czyż nie? Pozostawało mi jedynie czekać...

Wtorek 2:04

Przespałam się. Było to tylko pół godziny, ale i tak byłam na siebie wściekła... Po chwili zorientowałam się, co mnie obudziło. W oddali zauważyłam dużą, czarną postać. Wiedziałam kto to. Przygotowałam się do posłania strzały w miejsce pomiędzy oczami (których on nie ma, ale mniejsza z tym...). Był za daleko, więc czekałam, aż podejdzie dostatecznie blisko. Pewnie musicie mieć niezły ubaw, jak to czytacie. "Idzie zabić Slendi'ego jakąś głupią strzałą". Nie jest to jednak zwykła strzała. Nie wiem, czy wierzycie w magię. Jeżeli nie, to macie problem... Byłam niedawno u staruszki, która zna się na niej, jak mało kto. Dostałam od niej strzałę namoczoną w jakiejś cieczy koloru brudnego różu. Zapewniła mnie, że to podziała, lecz miała tego świństwa tylko na jedną strzałę... Nie mogłam spudłować. Od tego zależało moje i życia przyszłych ofiar Slendermana.


Czekałam cierpliwie. Moje strzały leciały na odległość 30 metrów (ograniczone fundusze...). Gdy wreszcie podszedł wystarczająco blisko, napięłam cięciwę i umieściłam na niej zatrutą strzałę. Już miałam ją puścić, gdy nagle usłyszałam stłumiony krzyk i zamarłam...

Ad blocker interference detected!


Wikia is a free-to-use site that makes money from advertising. We have a modified experience for viewers using ad blockers

Wikia is not accessible if you’ve made further modifications. Remove the custom ad blocker rule(s) and the page will load as expected.

Więcej z Fandomu

Losowa wiki