FANDOM


Kilka słów dla wyjaśnienia. Mieszkam w starej, przedwojennej,
niemieckiej kamienicy. Nie ma tu centralnego ogrzewania, za to są
piece, w związku z czym co roku musimy kupować węgiel i zrzucać go do
naszych piwnic na całą zimę. Kiedyś ktoś mi wyjaśnił, że pomieszczenia,
w których teraz trzymamy rzeczy na opał, były używane w czasie wojny
do przetrzymywania prowiantu, broni oraz... no tak, czasem też ludzi.
W czasie zimy schodzę do tej piwnicy, prawie codziennie, więc jakoś nie
odczuwam nigdy strachu przed zejściem do niej. A może raczej nie
odczuwałam... do teraz.
A więc to zdarzyło się dzisiaj. Szłam jak zwykle z wiadrami po
węgiel do piwnicy. Wszystko było jak zawsze, do momentu, kiedy
otworzyłam główne drzwi do piwnicy. Odchylając je buchnął w moją
stronę smród stęchlizny. Niby nic dziwnego dla takiego miejsca... ale
było w nim coś innego niż zazwyczaj. Był potwornie duszny... drapiący w
gardło... wilgotny... można nawet powiedzieć, że był ciężki...
Zastanowiło mnie to przez sekundę, ale zrzuciłam to na brak dobrej
wentylacji przez zimę i zeszłam w dół, dalej wzdłuż korytarzyka do
naszej komórki.
Napełniłam pierwsze wiadro do połowy, kiedy nie wiem czemu, coś kazało
mi przerwać pracę i zacząć nasłuchiwać. Nie usłyszałam nic, jednak coś
w środku mózgu odczuwało niepokój...
W czasie napełniania 3 wiader przerwałam pracę ok 4-5 razy ,żeby
ponownie wsłuchać się w ciszę starej piwnicy. Czułam się tak, jakby mój
mózg odbierał coś, co nadawało wprost do niego, ale ja własnymi
zmysłami nie mogłam tego odebrać... Odczuwałam niepokój, ale to był
dopiero początek tego, co miało się zdarzyć za chwilę...
Wzięłam kłódkę od komórki i próbowałam zamknąć ją jak
najszybciej, kiedy nagle zauważyłam jak bardzo drżą mi dłonie. W
jednej sekundzie mój puls z niewiadomych przyczyn zaczął osiągać puls
pędzącego królika, a mnie zaczął ogarniać coraz większy
strach... panika. Nie widziałam nic, co mogłoby to przerażenie
spowodować, a jednak wpadałam w coraz większą i głębszą panikę. Mój
mózg podpowiadał mi coraz wyraźniej, że nie jestem w tej piwnicy sama
i bynajmniej nie jest to ani człowiek ani zwierzę. W jednym momencie
wysłał mi impuls do ucieczki. Zerwałam się, prawie gubiąc wiadra i
tracąc oddech, popędziłam ku wyjściu, ledwie utrzymując się na
schodach...
Jedno co mnie zdziwiło to to, że nie myślałam nawet o tym, by
zgasić za sobą światło w piwnicy podczas ucieczki, lecz kiedy
obróciłam się wreszcie, by zatrzasnąć główne drzwi piwnicy... światło
było zgaszone......

Ad blocker interference detected!


Wikia is a free-to-use site that makes money from advertising. We have a modified experience for viewers using ad blockers

Wikia is not accessible if you’ve made further modifications. Remove the custom ad blocker rule(s) and the page will load as expected.

Więcej z Fandomu

Losowa wiki