FANDOM


Innsmouth deep one design by goblin bones-d5ktyv9

Ulice Blackmouth były tamtej nocy jeszcze ciemniejsze i bardziej odpychające niż zazwyczaj. Wszyscy zdrowi na umyśle mieszkańcy już dawno pochowali się w swoich domach. Jedynym odgłosem, który dochodził do uszu Elizabeth, był szum złowrogiego morza, czekającego na kolejne ofiary. Dziewczynka szła szybko, nie oglądając się za siebie. Miała nadzieję, że dzisiaj wszystko się skończy: noce spędzone na szlochaniu w ciemnej izbie, niespokojne dni zakrapiane alkoholem przez jej ojca.

Od czasu przyjazdu do Blackmouth zaszła w nim niewyobrażalna przemiana. Nigdy wcześniej nie potrzebował zatapiać swych smutków w butelce. Tak jakby to miasto wpłynęło na jego podświadomość, dosłownie zmuszając go do picia... W prawej dłoni trzymała starą księgę, wyglądającą, jakby miała się zaraz rozsypać jej w dłoniach i pozostawić ją bez nadziei na zemstę, a w lewej — zardzewiały nóż rzeźnicki.

Kroki jej bosych stóp odbijały się echem po całym mieście. Dziewczynka odrobinę bała się, że ktoś ją usłyszy, ale tego strachu nawet nie można było porównać z przerażeniem, które rosło w niej z każdym metrem przybliżającym ją do celu. W oddali widziała już, starą i mocno zniszczoną bramę miasta. Gdy przez nią przechodziła, ogarnęła ją chęć, by rzucić księgę w piach, pobiec do domu i zapomnieć o tym, że kiedykolwiek wyłowiła ją z morza. Zdusiła w sobie to uczucie i szybko pobiegła na plażę. Gdy znalazła się tuż nad brzegiem morza, odetchnęła i położyła na ziemi księgę. Piekielny znak pentagramu oświetlany jedynie przez okrągłą tarczę księżyca zdawał się wyglądać niczym pieczęć, po której zerwaniu świat napełniłby się demonami z dna piekieł.
Necronomicon Father Dagon by innsmouth

Wycinek z księgi

Elizabeth wzięła głęboki wdech i otworzyła ją. Powoli przewracała strony, wodząc oczyma po ich przerażającej treści. Wreszcie natrafiła na stronę bardziej zniszczoną niż inne, i gęsto skropioną czerwoną posoką. Zapełniona ona została czarnymi jak smoła literami, w niektórych miejscach zamazanymi, oraz obrazem przedstawiającym pradawny symbol, starszy niż cokolwiek na świecie. Ostrożnie narysowała ów znak na piasku, pilnując, aby nie odbiegał wyglądem od tego w księdze.

Następnie pochyliła się nad nim, i zaczęła czytać słowa zawarte w manuskrypcie. Wpadła w trans, wyrzucała z siebie szatańskie zaklęcia niemal mechanicznie, bez świadomości znaczenia tychże słów. Gdy skończyła, wypełniło ją uczucie głębokiej beznadziei. Minęło ono jednak szybko, zastąpione bólem, gdy Elizabeth pokropiła symbol własną krwią. Pozwoliła, aby czerwona ciecz spokojnie spływała z jej ramienia na piasek, zostawiając na nim czerwone plamy. Szybko odjęła nóż od rany i wyrzuciła go do wody.

Dziewczynka zamknęła oczy. Wyobraziła sobie, jak bardzo nienawidzi jej ojca, po tym, co jej zrobił. Usłyszała plusk. Otworzyła oczy i zobaczyła, jak w miejscu, w którym nóż dotknął wody, formuje się humanoidalna sylwetka. Nagle całe jej ciało wypełniło nieopisane przerażenie. Pragnęła biec, biec daleko przed siebie, zostawić za sobą księgę, pijanego ojca, straszne morze i Istotę z głębin. Nie poruszyła się jednak, a jedynie patrzyła, jak stworzenie powoli się do niej zbliża.

Istota schyliła się tak, aby Elizabeth mogła spojrzeć jej w oczy. Zobaczyła w nich głód, głód krwi ludzkiej, której dała mu przed chwilą posmakować. Nie odrywając wzroku, stworzenie przemówiło:

— Czy na pewno chcesz zawrzeć układ z Istotą z głębin? — postać miała głęboki, jakby zupełnie niepasujący do niej głos.

— Tak, chcę — odpowiedziała. Miała nadzieję, że istota nie wykryła w jej głosie strachu.

Na twarzy istoty wykrzywił się obrzydliwy uśmiech.

— Czy wiesz, co stanie się z twoją duszą, gdy ją pożrę?

— Owszem. Będę przez wieczność konać w męczarniach razem z innymi, z którymi zawarłeś kontrakt. Mimo to, jestem gotowa.

— A więc niech tak się stanie – rzekło stworzenie...

***

Następnego dnia młody Thomas bawił się jak zwykle nad morzem, gdy jego uwagę przyciągnął duży przedmiot unoszący się na wodzie. Gdy do niego dotarł, z przerażeniem zobaczył, iż jest to ciało jego nowego sąsiada, Maxwella Thompsona.

Max miał na brzuchu wielki ślad po pazurach, z którego wciąż sączyła się krew, a na czole wydrapany pentagram.

Thomas przyjrzał się ciału, po czym rzekł sam do siebie:

— Hm, ciekawe czy braciszkowi będzie smakowało.

— A następnie pobiegł opowiedzieć rodzicom o znalezisku...



Na ile oceniasz tą pastę?
 
18
 
5
 
6
 
3
 
3
 
1
 
2
 
1
 
2
 
15
 

Ankieta stworzona dnia wrz 23, 2014, o godzinie 11:47.
Oddanych głosów: 56

Ad blocker interference detected!


Wikia is a free-to-use site that makes money from advertising. We have a modified experience for viewers using ad blockers

Wikia is not accessible if you’ve made further modifications. Remove the custom ad blocker rule(s) and the page will load as expected.

Więcej z Fandomu

Losowa wiki