FANDOM


Ostatni raz patrzę na jej piękne, błękitne oczy. Ostatni raz spotykamy się w głębokim uścisku. "Jutro będzie lepiej"- szepnąłem jej do ucha. "Tylko jeśli będę z tobą"- Odparła.   Wtedy przybyli oni... Pluton egzekucyjny. Oddzielili nas od siebie, przeprowadzili mnię przez długi, ciemny korytarz. Zdawało się to nie mieć końca. Ból w sercu jakiego doświadczałem widząc ją coraz dalej od siebie zdawał się nieporównywalny do czegokolwiek innego. Przeszliśmy przez stalowe drzwi na plac. Ujrzałem szubienicę... Kiedy pętla owijała moją szyję plutonowy zapytał mnie o ostatnie życzenie. Omiotałem wzrokiem tłum po czym odparłem, "Chciałbym znów poczuć ciepło jej uścisku, chciałbym znów ujrzeć jej błękitne niczym niebiosa oczy, ten jeden ostatni raz". Plutonowy odparł "o kogo panu chodzi ?". Milczałem. "No cóż... dokończmy tą egzekucję"- powiedział plutonowy. Łza spłynęła mi po policzku, ponieważ ją ujrzałem. Stała w tłumie. Jej błękitne oczy i długie, blond włosy mieniły się w promieniach słońca. Zamknąłem oczy by więcej nie cierpieć przez widok jej w tym dzikim, żądnym krwi tłumie. Lecz nim się obejrzałem nie mogłem ich ponownie otworzyć. Nagle się... Obudziłem, w pokoju bez klamek i kaftanie. "Co tu się dzieje ?!"-wrzasnąłem. Drzwi bez klamki otworzyły się, przez oślepiające światła na korytarzu nie było widać nic prócz sylwetki kobiety w kitlu. Podeszła do mnie. To była ona, moja ukochana. "Pamięta pan coś ?"- zapytała. "T.. tak, egzekucję"- odparłem."Ależ nie było żadnej egzekucji"- zaprzeczyła. "J... jak to ?", zaczynałem tracić powoli zmysły lecz ona mi wszystko wyjaśniła. "Stwierdzono u pana schizofrenię, jest już na tyle rozwinięta że nic nie możemy  z tym zrobić". Huh schizofrenia, to wiele tłumaczy ale... Czemu akurat egzekucja?  "Chodźmy teraz na spacerniak"- powiedziała. "D... dobrze"- odparłem wciąż niedowierzając. Na spacerniaku  byłem niezwykle spokojny jak na sytuację która się wydarzyła. "A co jeśli umarłem?"- zapytałem siebie samego. "Ech głupie pytanie"- szybko sobie zaprzeczyłem. Nagle pielęgniarka rzekła do mnie "jutro będzie lepiej". Co?! przecież to niemożliwe, ahh tracę zmysły, nie mogę, NIE TERAZ!, NIE!  Obudziłem się znowu, tym razem z nożem w ręku. Obok mnię leżało trzech ludzi, na przeciw policja. "Jutro będzie lepiej,jutro będzie lepiej"- szeptałem do siebie ciągle z tym samym niedowierzaniem jakie towarzyszy mi przez cały ten czas. Policjanci zaczęli do mnie podchodzić z kajdankami. Obudziłem się spowrotem do sytuacji z egzekucją, tym razem to była rzeczywistość. Byłem tego pewien. Plutonowy powiedział do mnie trzy te same słowa... "Jutro będzie lepiej". 12.06.76 trafiłem do więzienia. Na zajutrz umarłem. Wszyscy mieli rację, jest lepiej, schizofrenia nareszcie ustąpiła morderstwo okazało się prawdą. Zjawisko to jest nazywane "snem pośmiertnym". A ta sytuacja ze szpitala? To zmysły płatały mi figle. Przyznam że miałem zaburzenia umysłowe polegające na aranżowaniu nieistniejących sytuacji.Pomieszało mi się to ze "snem pośmiertnym" ale niestety morderstwo było prawdziwe. Za zabicie trzech osób zostałem skazany na śmierć. Przynajmniej miałem okazję na nią spojrzeć. Była piękna. Nikomu nie życzę takiej sytuacji. Ale pamiętajcie...  JUTRO BĘDZIE LEPIEJ

Ad blocker interference detected!


Wikia is a free-to-use site that makes money from advertising. We have a modified experience for viewers using ad blockers

Wikia is not accessible if you’ve made further modifications. Remove the custom ad blocker rule(s) and the page will load as expected.

Więcej z Fandomu

Losowa wiki