Fandom

Creepypasta Wiki

Kondycja Mary

2159stron na
tej wiki
Dodaj nową stronę
Komentarze10 Udostępnij

"Mary, masz gościa."

Otwieram oczy i widzę grubą pielęgniarkę, która mnie obudziła. Stoi przede mną i uśmiecha się. Nie pamiętam co mi się stało i jak długo tu jestem. Obudziłam się dzisiaj w nieznajomym pokoju, ale jakoś moje rzeczy i ubrania zgrabnie leżały niedaleko.

To jest szpital albo coś takiego, bo powiedzieli mi, że jestem chora i muszę tu być dopóki nie wydobrzeję. Przez jakiś czas muszę się poruszać na wózku inwalidzkim. Nikt mi jednak nie powiedział jak długo tu będę. Wydaje się jakby nikt nie wiedział i nikt nie odpowiada na moje pytania. Tak jakby mnie nie słyszeli.

Nie czuję się chora. Mam tylko 30 lat, na miłość boską! Byłam zdrowa przez całe moje życie i nigdy nie przytrafiło mi się nic większego niż ukłucie igłą w mojej pracy jako krawcowa. Domagam się rozmowy z doktorem, ale wszyscy, którzy tu pracują tylko klepią mnie po ramieniu i się do mnie uśmiechają. Dają mi tabletki co kilka godzin, lecz odmawiam ich przyjmowania.

Przestają dawać mi je na siłę. Co jeśli te tabletki sprawiają, że jestem chora? Wszyscy tu są starzy i wyglądają przygnębiająco. Dlaczego ja tu jestem? Większość tych ludzi jest gotowych do śmierci. Ja mam jeszcze przynajmniej połowę życia przed sobą. Chyba, że mam jakąś chorobę jak rak i to jest miejsce, w którym postanowili mnie zostawić dopóki nie umrę. Chociaż to nie miało sensu, ponieważ czułam się kompletnie zdrowa.

Pielęgniarka powiedziała, że mój gość jest w pokoju odwiedzin. Odblokowała koła w moim wózku i popchnęła w dół do holu. Był tam stary mężczyzna na wózku z wypchanym zwierzakiem na kolanach, do którego mówił tak jakby był żywy. Czy to zakład dla chorych psychicznie? Czy tabletki mają sprawić, że będę zdrowa psychicznie? Facet, który miał góra 50 lat czekał w pokoju.

Zobaczył mnie i przytulił.

"Mary, to ja Ralph, pamiętasz mnie?" — zapytał, uśmiechając się niepewnie i czekając na odpowiedź.

"Nie wiedziałam cię nigdy w życiu!" — wrzasnęłam na niego. — "Powiedz mi co tu się dzieje!"

Mężczyzna, który nazwał siebie Ralph spojrzał na pielęgniarkę niepewny co ma zrobić. Udawał, że mnie nie słyszy jak cała reszta. Powiedziała mu, żeby spróbował mi poczytać.

"Mary, przyniosłem 'A Tale of Two Cities' Przeczytam Ci rozdział." — Usiadł w fotelu i zaczął czytać na głos.

Kim jest ten koleś i skąd wie jaka jest moja ulubiona książka? Śledził mnie? Nic z tego nie miało sensu i czułam się okropnie. Kiedy przeczytał rozdział czy dwa, pielęgniarka wróciła i to był czas na kolejną porcję tych cholernych tabletek.

Stoczyłam z nią niezłą walkę i w końcu wytrąciłam tabletki z jej ręki. Rozsypały się po ponurym dywanie, a pielęgniarka wybiegła szybko, pewnie po więcej. Ralph zabrał mnie do mojego pokoju. Usiadł na krześle i schował twarz w dłoniach.

Pielęgniarka wróciła, lecz jej ręce były puste. Dobrze. Ta suka powinna wiedzieć, by nie kazać mi połykać ich na siłę. Nagle zrobiłam się zmęczona i zdrzemnęłam się w moim wózku. Słyszałam część rozmowy między nimi, ale nic z tego nie miało sensu i już się tym nie przejmowałam.

"Diane, czy jej lekarz mówił coś dlaczego jest ostatnio taka wstrząśnięta?" — jego głos cichł w moim śnie.

"Uważa, że jej stan się pogarsza. Odkąd straciła możliwość porozumiewania się może być sfrustrowana. Może już nigdy cię nie rozpoznać, ale nie mamy pewności, ponieważ nie może mówić. Dużo naszych pacjentów jest niespokojnych późnym popołudniem, więc to może być również normalne."

Ożywiłam się trochę podczas rozmowy o tym co jest ze mną nie tak, lecz udawałam, że śpię, więc kontynuowali rozmowę o tym. Nie zdolna do komunikowania się? To kłamstwo, nikt tutaj po prostu nie chciał mnie słuchać. Pielęgniarka kłamała, jednak nie znałam tego faceta, więc jaki sens miałoby mieć mówienie mu o tym? Nie ufałam żadnemu z nich.

"Mam tylko nadzieję, że znajdą na to lekarstwo."

"Wiem Ralph, musi ci być ciężko widzieć ją w takim stanie."

Mężczyzna zaśmiał się krótko.

"Miałem przyprowadzić dzieci na wizytę w przyszłym tygodniu, lecz nie chcę, aby widziały ją w takim stanie. Może jeśli wszystko się trochę ureguluje."

"Będziemy cię oczywiście informować, jeśli doktor przekaże nam coś nowego." — Zaczęłam znów drzemać, kiedy wyglądało na to, że skończyli rozmowę o mojej 'kondycji'.

Ostatnią rzeczą jaką słyszałam było jak pielęgniarka mówiła mężczyźnie

"Wiem, że ciężko jest mieć rodzica z alzheimerem, lecz twoja matka trzyma się nadzwyczaj dobrze jak na swoje 90 lat."

Ad blocker interference detected!


Wikia is a free-to-use site that makes money from advertising. We have a modified experience for viewers using ad blockers

Wikia is not accessible if you’ve made further modifications. Remove the custom ad blocker rule(s) and the page will load as expected.

Więcej z Fandomu

Losowa wiki