FANDOM


Wam też rodzice wmawiali, że w szafie nie ma żadnych potworów? Cóż, poniekąd to prawda. Co do potworów, nie mam pewności, ale uwierzcie mi... Same szafy są straszniejsze, niż jakikolwiek potwór. Opowiem wam historię, w której to odkryłem mroczną tajemnicę pewnej niepozornej szafy. Zaczyna się ona tak...

Któregoś popołudnia, gdy grałem na PC'cie w jakąś grę, usłyszałem ciche stukanie dochodzące z zakamarków mojej szafy w której mam jedynie ubrania. Nie ma tam potworów. Są jedynie ubrania. Zdziwiło mnie to odrobinę, ale nie na tyle, by sprawdzać co w niej jest... Myślałem, że to wieszak się osunął i uderzył w drzwi szafy.

Moje myśli ulotniły się jak wiatr, gdy stuknięcie powtórzyło się raz jeszcze... Byłem jeszcze bardziej zdziwiony. Wstałem z krzesła i podszedłem do drzwi od szafy... Pewnym ruchem ręki otworzyłem je z całej siły, tak, że prawie wypadły z zawiasów. Byłem przerażony, gdy w szafie zamiast ubrań zastałem kruki... Ich pióra wydawały się czarniejsze niż zwykle, gdy widuję je przesiadujące na płotach i polach... A one same były dwa razy większe niż normalne kruki. Musiałem je cholernie przestraszyć albo rozwścieczyć, bo całą chmarą rzuciły się do ucieczki... Staranowały mnie, aż straciłem przytomność.

Gdy się obudziłem, leżałem pod szafą... Jej drzwi były lekko uchylone, a w środku nie było niczego prócz czterech ścian i kruczych piór. Obok mnie leżała kartka papieru zwinięta w rulon i owinięta czarną wstążką... Czułem niesamowity ból i pieczenie na skórze, jakbym był powieszony nad palącym się ogniskiem... Moje nogi zdawały się odmawiać posłuszeństwa, a oczy były zmuszone do patrzenia. Sięgnąłem ręką po kartkę papieru i odwiązując wstążkę, czytałem co jest na niej napisane.

"Krucza wola dopięła swego, otworzyłeś szafę... Nie umkniesz tego..."

Ten tekst, pisany wierszem przestraszył mnie mocno... Zgniotłem kartkę papieru i rzuciłem w stronę szafy... Piekące uczucie na skórze nie znikało, a stawało się coraz bardziej dokuczliwe i bolesne... Spojrzałem na swoje ręce. Drgały. Po chwili moja skóra zaczęła się wypalać. Widziałem jak spopiela się, i zamieniona w pył leci na moją bluzę... Były widoczne ścięgna i krwiste mięso. Ból jakiego doświadczyłem był nie do opisania... Czułem jak coś pulsuje w moich żyłach i jak pali me ciało od środka. Nagle odzyskałem czucie w nogach, zerwałem się i biegałem po pokoju w nieustanym amoku i panice.

Gdy nie pozostało ani skrawka mej pożółkłej skóry, na jej miejsce zaczęły wyrastać czarne niczym noc pióra... Po kilkunastu sekundach cały obrośnięty byłem kruczo-czarnymi piórami. Mój nos zaczął się wydłużać i kształtować... A oczy zaokrągliły się i zmniejszyły. Nos ustąpił miejsca pomarańczowemu dziobowi, który zwił się nieco i wygiął. Ma głowa zmniejszyła się diametralnie, a ręce zamieniły się w parę skrzydeł... Zamiast nóg pojawiły się cienkie, mandarynkowe łapy zwieńczone mocnymi i ostrymi szponami... Zamieniłem się w kruka. Poczułem pokusę, by ukryć się w cieniu i już nigdy z niego nie wyjść... Szafa była idealna.

Nie znam lekarstwa na tę klątwę... Po prostu nie otwierajcie szafy... NIE RÓBCIE TEGO!

Ad blocker interference detected!


Wikia is a free-to-use site that makes money from advertising. We have a modified experience for viewers using ad blockers

Wikia is not accessible if you’ve made further modifications. Remove the custom ad blocker rule(s) and the page will load as expected.

Więcej z Fandomu

Losowa wiki