FANDOM


Wow. Dobra. Muszę pozbierać myśli, więc bądźcie dla mnie wyrozumiali. Mało spałem – zarywałem noce obserwując tę szopę, więc wybaczcie, jeśli coś pomieszam lub napiszę nie po kolei. Nie umiem opowiadać historii – po prostu chciałem wam zrelacjonować te wydarzenia.

Większość z was pewnie pamięta mój ostatni wpis o dziwnym zachowaniu sąsiadów. Jeśli nie, to możecie przeczytać go TUTAJ.

Pamiętacie krzyk? Nadal nie wiem czyj on był, ani skąd dobiegał. Miałem wrażenie, że dochodził ze strony tej szopy, ale nie mam pewności. Brzmiał jakby krzyczała kobieta, ale mógł to być też młody mężczyzna. Tylko zgaduję. Tamtej nocy nie słyszałem już więcej krzyków ani uderzeń, tak samo, jak przez kilka następnych. Nie mam jednak wątpliwości, że ktoś wciąż używa tej budy.

Pierwszej nocy po usłyszeniu krzyków, przesiedziałem całą noc obserwując szopę. Niczego nie zauważyłem. Żadnego światła, żadnych dźwięków, żadnych przechodzących ludzi. Zasnąłem gdy słońce zaczęło wschodzić, około 6:00, mocno zirytowany.

Kolejnej nocy (kilka dni temu) zaczęło być ciekawie. Znowu nie spałem, tylko czekałem na dźwięki. Nie doczekałem się, ale dokładnie o 2:00 w szopie zaświeciło się światło. Nie widziałem, żeby ktoś tam wchodził. Na pewno bym to zauważył.

Świeciło się dokładnie przez 2 godziny. O 4:00 zgasło. Tak pozostało przez całą noc. Znowu - nie zauważyłem, żeby ktoś stamtąd wychodził.

Powtarzało się to przez kilka następnych nocy. 2:00 – światło się włącza, 4:00 – światło się wyłącza. Ani razu nie zauważyłem, żeby ktoś tam był.

Zacząłem się niepokoić, w końcu powiedziałem o wszystkim mojemu koledze (temu, który powiedział mi o tej stronie). Zgodził się, żeby pójść i sprawdzić, co tam jest.

Po południu zakradliśmy się do lasu i poszliśmy w stronę tej budy. Drzwi były mocno zardzewiałe, włożyliśmy dużo wysiłku, żeby otworzyć chociaż jedne. Stwierdziłem, że to nie ma sensu. Dwóch dorosłych facetów ledwo otworzyło te drzwi – niemożliwe, żeby tym drobnym Azjatom się to udało. Musieliby to zrobić bezszelestnie.

Otworzyliśmy drzwi, zajrzeliśmy do środka – i nic. Było kompletnie pusto. Żadnej lampy zwisającej z sufitu, żadnego włącznika światła. Nie było tam nic.

Oprócz podłogi. Prawie tego nie zauważyliśmy.

Do drewnianej podłogi był przyczepiony mały, metalowy uchwyt w kształcie półkola. Jeden z takich, które służą do otwierania zapadni w podłodze.

Spojrzałem na mojego kumpla, zdecydowaliśmy, żeby za niego pociągnąć. Nic to nie dało. Szarpnęliśmy kilka razy, ale klapa była zamknięta od środka. Każde szarpnięcie wydawało głośne uderzenie.

Wtedy się przeraziłem. To był dźwięk, który słyszałem w nocy. Ktoś próbował otworzyć zapadnię.

Ludzie…

Myślę, że coś tam jest...

Następna część: TUTAJ

Ad blocker interference detected!


Wikia is a free-to-use site that makes money from advertising. We have a modified experience for viewers using ad blockers

Wikia is not accessible if you’ve made further modifications. Remove the custom ad blocker rule(s) and the page will load as expected.

Więcej z Fandomu

Losowa wiki