FANDOM


Księżyc, niczym wielkie kosmiczne wahadło, zawisł na niebie, rzucając swój blask na pustą ulicę. Wszystkie sklepy nakryły się kratami i napisami „Zamknięte”. Jedynie spod szyldu knajpy „Przystanek Przewoźnika” światło zabarwiało chodnik. W środku panowała mroczna atmosfera. Ściany pokryte były przeróżnymi obrazami, każdy ukazywał coś innego, lecz łączyła je jedna rzecz. Bystre oko dostrzeże tę samą czarną sylwetkę, czającą się gdzieś w oddali. Pomiędzy trupami na polu bitwy, w parku, wśród tłumu, zawsze w tle.

Za krótką ladą urzęduje mężczyzna, przyjaźnie uśmiechający się do każdego potencjalnego klienta. Przed nim natomiast stoi młody chłopak, próbujący zatonąć w morzu błogiego upojenia.


– Coś mocnego – mówi – cokolwiek. – Błagam, to jest moja jedyna, pieprzona, prośba.


– Mogę ci nalać soku i dać się wyżalić – rzecze z przekąsem.


– Pierdol się. – Robi obrót na pięcie i rusza w stronę wyjścia, lecz nieznajomy, siedzący przy ladzie, łapie go za rękę.


– Dwa na mnie w takim razie – zwraca się do barmana i rzuca mu monetę, starą, jakby nie z tej epoki. Ten skinieniem głowy akceptuje zamówienie. Chłopak, zdziwiony, przysiada się do niego. –

Tak się zastanawiam, co ci może dolegać. Chyba nie usnę, jeśli mi nie powiesz. – Jego czarne oczy przebijają młodzieńca na wylot.


– To są soczewki, co nie? – odpowiada z niepokojem.


– Tak – mówi, odbierając drinki od barmana – bierz jeden, rozluźni ci język.


– Ten świat jest popieprzony, to mi dolega – rzecze, po czym wypija swój trunek.


– Rozumiem, pewnie chodzi o dziewczynę. Weź mojego, ja jestem w pracy, jeśli można tak to ująć. Te słowa wywołują zdziwienie, ale chłopak od razu je gasi kolejnymi łykami.


– Wiem, co czujesz – zaczyna swoją przemowę nieznajomy – ale nie mogę ci pomóc. Ja nie jestem od takich rzeczy. Wysłuchiwanie twoich smutków jest, nie powiem, cholernie ciekawe, ale się spieszę. Zadam ci tylko jedno pytanie... – Pytanie za pytanie, kim ty jesteś? Nie wyglądasz na agenta ubezpieczeniowego, na pijaka tym bardziej. Mężczyzna wyjmuje portfel, w którym są tylko dwie rzeczy. Dowód osobisty człowieka o imieniu Norach i lusterko. Kątem oka dostrzega w nim spacerującą po ulicy dziewczynę.


– To ona? – pyta się, zachowując kamienną twarz.


– Skąd wiedziałeś? – odpowiada młodzieniec.


Nieznajomy wzrusza jedynie ramionami i skinieniem głowy poleca chłopakowi, żeby za nią pobiegł. Robi to z ponurą miną, jakby wiedział, że to się dobrze nie skończy. Zakochany wstaje i wybiega przed knajpę. Stojąc na chodniku, wyostrzają mu się wszystkie zmysły. Rozgląda się, lecz jej nigdzie nie dostrzega. Jedyne, co przykuwa jego uwagę, to Elton John w radiu ze swoim przebojem „Someone Saved My Life Tonight”. Piosenka dobiega z baru.

Ogląda się za siebie. Widzi jedynie barmana szorującego szklanki. Rozlega się hałas, dobiegający zza zakrętu. Młodzieniec, z zaciekawieniem i lekko chwiejnym krokiem, idzie zobaczyć, co się stało. Zamiera, gdy widzi samochód wbity w ścianę, a obok niego kobietę reanimującą młodą dziewczynę. To jest ona. Wali się jego cały świat. Nie ma odwagi, żeby podejść. Ucieka. Biegnie ulicą, gdy jego oczy razi światło z knajpy, w której wypił swoje pierwsze drinki. Rzuca szybkie spojrzenie, z nadzieją, że zobaczy nieznajomego, który pozwoli mu się uchlać w trupa, bo tego właśnie potrzebuje.

Jedyną osobą, która była w „Przystanku Przewoźnika” był barman, wieszający właśnie na ścianie kolejny obraz. Przedstawiał on piękną dziewczynę idącą ulicą, wśród ciemności, które przecinały dwie smugi światła, najprawdopodobniej z reflektorów samochodowych. Na przystanku, w tle, siedział mężczyzna. Ten sam, pojawiający się na innych dziełach sztuki.

Ad blocker interference detected!


Wikia is a free-to-use site that makes money from advertising. We have a modified experience for viewers using ad blockers

Wikia is not accessible if you’ve made further modifications. Remove the custom ad blocker rule(s) and the page will load as expected.

Więcej z Fandomu

Losowa wiki