FANDOM


PASTA MOJEGO AUTORSTWA ZARÓWNO JAK I RYSUNEK WYKONANY PRZEZE MNIE. Przyjmuję konstruktywną krytykę. Jeżeli wyłapaliście jakieś błędy, proszę o napisanie w komentarzach (jest to moja pierwsza pasta). Z góry dziękuję za przeczytanie pasty i poświęcenie temu czasu :)


Img012

Silent Mask.

Była chłodna, bezgwiezdna noc, a gdzieniegdzie zza czarnych chmur wyłaniał się księżyc. Gęsta mgła pokrywała dolną warstwę miasta. Z daleka szła para, prawdopodobnie wracała z imprezy. W objęciach wracali do domu, śmiali się.

— Chodź ze mną, zabiorę cię gdzieś. — powiedział chłopak z uśmiechem na twarzy. Dziewczyna skinęła głową i odwzajemniła jego gest. Chłopak chwycił dziewczynę za rękę i razem ruszyli w głąb lasu. Włączył latarkę w telefonie. Mgła stawała się coraz gęstsza. Dziewczyna kurczowo trzymała swojego ukochanego za rękę, bała się. 

— Gdzie mnie prowadzisz? — zapytała.

— Zobaczysz, to niespodzianka. — posłał jej jeden ze swoich uśmiechów. Dziewczyna rozejrzała się dookoła. Nagle jakaś czarna postać szybko mignęła jej przed oczami. Cichy szelest liści, mocniejszy podmuch wiatru.

"Jesteś pijana Holly, pewnie ci się tylko zdaje." Powtarzała to sobie ciągle w myślach. Ścisnęła mocniej dłoń drugiej połówki, bała się. Nigdy nie należała do najodważniejszych. W końcu dotarli przed jakąś starą melinę.

— To... tutaj? — zapytała Holly, spojrzała na swojego chłopaka, Zacka. Ten skinął jedynie głową i pchnął stare, skrzypiące drzwi. Dziewczyna uśmiechnęła się delikatnie i weszła do środka. Rozejrzała się dookoła. Nie widziała za wiele, było ciemno. Chłopak wygrzebał jakąś starą latarkę z szufladki. Włączył ją i postawił na starej etażerce, aby dała trochę światła. Holly bardziej dostrzegła obskurność tego pomieszczenia. Nie przepadała za takimi miejscami, nie podobało jej się. Pomazane ściany, puste butelki po piwie w rogach, jednym słowem — burdel.

— Przebywasz tutaj? — spojrzała na chłopaka. Podszedł do niej bliżej i się uśmiechnął.

— Taka moja męska jaskinia. — zaśmiał się delikatnie. Przycisnął dziewczynę do ściany i zaczął składać jej namiętne pocałunki po szyi. Uśmiechnęła się mimowolnie i pozwoliła chłopakowi dalej działać. Nie stawiała żadnego oporu. Wtopiła swoją dłoń w jego kruczoczarne włosy i odchyliła delikatnie głowę. Zack całował coraz niżej. Wydała z siebie lekki pomruk. Przymknęła oczy i dała się ponieść chwili rozkoszy. Nagle latarka zgasła. Przestraszona dziewczyna wzdrygnęła.

— Zack... — potrząsnęła go lekko dziewczyna.

— Nie przejmuj się, pewnie baterie padły, spokojnie. — uśmiechnął się do niej i pogładził po policzku. 

— Zack, boje się...

— Nie masz czego, jestem tutaj z tobą. — delikatnie musnął jej wargi. W pomieszczeniu rozeszło się delikatne skrzypnięcie podłogi. 

— Zack, do jasnej cholery...

— Przestań już, nic się przecież nie dzieje. — pocałował ją. Przymykając oczy, odwzajemniła pocałunek. Nagle butelki które stały w rogu, zostały przewrócone, a przedmioty z biurka zrzucone. Holly odepchnęła od siebie chłopaka.

— Jeżeli to ma być k*rwa twój kolejny żart, to daj sobie spokój! — krzyknęła ze łzami w oczach. — l TO KU*WA NIE JEST ŚMIESZNE! — krzyknęła ponownie. 

— Ale to nie byłem ja!

— Daj spokój dobrze?! Bo to się robi już chore! — Holly cała się trzęsła. Zack złapał ją za dłonie i przytulił mocno. Wtuliła się mocno, przymykając swoje oczy. 

—  Już... spokój... — chłopak ujął jej twarz w dłonie. Uśmiechnęła się i spojrzała w róg, tam gdzie stały butelki. Nagle zobaczyła to coś. Wysoka, zakapturzona postać. Nie widziała więcej, było ciemno, pisnęła.

— Zack k*rwa! Coś jest w tym pieprzonym rogu! 

— Daj już k*rwa spokój! Nie wym... — zamilkł. Jego oczy stały się puste, a z ust wydobyła się ciemna ciecz. Upadł na podłogę, a wokół niego zrobiła się wielka kałuża krwi. Holly zaczęła krzyczeć, a do jej oczu napłynęły łzy. I wtedy zobaczyła to coś z bliska. To coś, co zabiło jej ukochanego. Jego twarz była cała biała, a na niej jedna, wielka blizna. Zaszyte usta i jego smutne oczy. Smutne, puste oczy, beż żadnych źrenic, bez koloru. Krzyknęła. Podbiegła szybko do drzwi, szarpnęła. Nie chciały się otworzyć. Szarpała z całych sił, postać była coraz bliżej. Zapłakana dziewczyna próbowała dalej, na marne. Złapał ją, krzyczała, wołała o pomoc. Uderzył ją w tył głowy, straciła przytomność. 

Po niespełna kilkunastu minutach obudziła się. Siedziała przywiązana do krzesła, rozejrzała się. Zakapturzona postać siedziała na łóżku, trzymając tasak w dłoni. Zobaczył, że się obudziła. Podszedł do niej i mocnym szarpnięciem uniósł jej podbródek. Po jej policzkach ciekły strumienie łez. Jego twarz nie oddawała żadnych uczuć, ciągle taka sama, niezmienna. Podszedł do jej chłopaka, który leżał martwy na podłodze. Na jej oczach odcinał mu głowę, ręce, nogi. Dziewczyna krzyczała, płakała. Nie mogła znieść tego widoku. Rzucił głowę kochanego obok jej stóp. Krzyknęła głośniej.

— Dlaczego ty to robisz? — zapytała, łkając. 

Postać przechyliła głowę w lewo, potem w prawo i podchodziła bliżej dziewczyny. Nie odpowiadał, cały czas milczał. Palcem przejechał po zakrwawionym ostrzu tasaka i z szybkim zamachem wbił jej go w nogę. Krzyknęła z bólu. Wyjął i zrobił to ponownie. Dźwięk łamanych kości rozległ się po pomieszczeniu. Zrobił to samo z drugą nogą. Dziewczyna krzyczała dalej, płakała. Aż w końcu postanowił zakończyć jej cierpienie. Chwycił jej długie, blond włosy, pociągnął do góry i swoją bronią odciął jej głowę. Rzucił ją obok głowy jej ukochanego. Spojrzał na nich, a jego zaszyte usta lekko drgnęły, krzywiąc się delikatnie w uśmiechu. Zabrał swój tasak i wyszedł z pomieszczenia. 

WYCINEK Z PRASY:

Wczoraj, 26 Lipca, zamordowano brutalnie dwóch młodych ludzi w opuszczonym pomieszczeniu w głębi lasu. Jest to już trzecie morderstwo w tym tygodniu. Sprawca, inaczej zwany Silent Mask, może zaatakować ponownie. Prosimy o zachowanie ostrożności.

...

A co z Silent Mask? Inni mówią, że zginął, drudzy, że nadal czai się na swoje ofiary i zabija je w brutalny sposób. Trzymaj się na baczności... nie znasz dnia ani godziny swojej śmierci. 



Dziękuję za poświęcenie czasu :) 

Ad blocker interference detected!


Wikia is a free-to-use site that makes money from advertising. We have a modified experience for viewers using ad blockers

Wikia is not accessible if you’ve made further modifications. Remove the custom ad blocker rule(s) and the page will load as expected.

Więcej z Fandomu

Losowa wiki