FANDOM


Jeden moment "zgapiony" od Jeffa. Cz 2: http://pl.trollpasta.wikia.com/wiki/Smiling_Natalie_%28%2C%2Ccz.2%27%27%29

_______________________________________________________________________________________

Smiling Natalie

(Nazywam się Natalia, mam 11 lat. Chodzę do 5 klasy. Czasami zastanawiam się… Czy ludzie wiedzą jak łatwo można zniszczyć człowieka? Powiem wam, że to okropne uczucie. W jednej chwili zmieniasz się całkowicie)

Wracałam ze szkoły. Miałam słuchawki na uszach i słuchałam głośno ulubionych piosenek. Nie słyszałam nawet najgłośniejszych krzyków. Szłam po prostu w stronę domu cicho nucąc. Nagle telefon się wyłączył. Cholera, rozładowała mi się bateria. Wyjęłam słuchawki i włożyłam je do torby. Powróciłam do szarej rzeczywistości i szłam szybko do domu. Gdy otworzyłam drzwi… zaczęło się to co zwykle. Afera, krzyki, ból, płacz. Moja mama krzyczała na mnie bo nie odbierałam telefonu i przyszłam za późno do domu po raz kolejny. Próbowałam się bronić, ale ona tego nie słuchała. Podbiegłam szybko do mojego pokoju i się w nim zamknęłam a ona zaczęła walić w moje drzwi. Wybiła jedno z okienek. Ponieważ stałam obok, szkło mnie pokaleczyło. Moja ręka miała duże rozcięcie z którego leciało mnóstwo krwi a na twarzy obok oka była mała rana. Wyzywała mnie od najgorszych. Usiadłam w rogu pokoju i płakałam. Gdy odeszła szybko nałożyłam buty i wybiegłam z domu. Wyszłam z klatki. Ludzie patrzeli na mnie jak na idiotkę. Byłam we krwi. Pobiegłam do lasu obok. Kucnęłam przy drzewie. Kapała ze mnie krew. Spędziłam w tym lesie cały dzień aż do godziny 20. Często widziałam, że za drzewami dwie osoby. Jedna miała żółtą bluzę a druga pomarańczową. Wracałam do domu. Było ciemno. Wpadłam nie chcąco na jakiegoś chłopaka. Był z kolegami.

-Przepr… -powiedziałam

-Co ty odpierdalasz? Możesz uważać?! –Wrzasnął na mnie i przewrócił mnie na ziemię.

-To było niechcący! –Szepnęłam i wstałam. –Ty także mógłbyś uważać…

-Ja? –Uderzył mnie w twarz po czym znowu upadłam. Zaśmiali się i wyzywali mnie odchodząc. Leżałam na ziemi płacząc z bólu. Znowu zobaczyłam dwie osoby w bluzach. To byli ci z lasu. Wstałam szybko i zaczęłam uciekać do domu. Gdy wbiegłam do mieszkania, szybko weszłam do łazienki. Wrzuciłam do prania brudne rzeczy i się umyłam. Gdy weszłam do pokoju zabandażowałam sobie wszystkie rany. Cały czas płakałam. Do pokoju weszła moja mama.

-Co ty sobie wyobrażasz? Nie masz prawa wracać tak późno do domu! –Krzyczała na mnie i próbowała mnie nawet uderzyć. ,,Dość” – pomyślałam. Coś we mnie pękło. Chwyciłam ją za rękę i szybko powiedziałam

-Nie myśl sobie, że jestem głupia. Wiem co to policja i mogę w każdej chwili zgłosić to co robisz. –Wypchnęłam ją z mojego pokoju.

Kolejne dni mijały podobnie. Kłótnie, płacz. W szkole zdawało mi się, że widzę tych chłopaków z lasu. Nareszcie zakończenie roku szkolnego. Wróciłam do domu jak najszybciej. Zauważyłam, że od miesiąca prawie w ogóle się nie uśmiecham. Cały czas mój wyraz twarzy był smutny. Moja mama z tego się wyśmiewała. Wyśmiewała się z tego, że jestem smutna. Cały dzień wyzywała mnie i śmiała się ze mnie. Było zimniej niż zazwyczaj, więc ubrałam bluzkę z krótkim rękawkiem, białą rozpinaną bluzę i  krótkie spodenki. Gdy wyszłam z łazienki zaczęła gadać, że jestem okropna. To nie była moja matka... To był potwór... Tak samo jak...

-Znowu jesteś smutna? Ojojoj! –Wybuchnęła śmiechem i zaczęła mówić  o moim wyrazie twarzy. Poszłam do pokoju i chciałam zasnąć, nie wiedziałam co mam już robić… Ale nie mogłam. O trzeciej przypomniałam sobie te wszystkie rzeczy. To co moja matka mi mówiła. Tego chłopaka co mnie pobił. To że wyśmiewała się z mojego smutku. Dreszcze przeszyły moje ciało. Cichy głos w mojej głowie mówił „Zabij, zabij, zabij”… Ona mnie niszczy. Weszłam do łazienki. Zaszyłam sobie kąciki ust, aby formowały się w uśmiech. Cicho płakałam, ponieważ to bolało, ale nareszcie się uśmiechałam. Do łazienki weszła mama i odskoczyła ze strachu.

-C-co ty robisz? –Szepnęła.

-Nie pamiętasz jak się śmiałaś z mojego smutku? Teraz wyglądam, jakbym się uśmiechała! Mogę się uśmiechać już zawsze! -Krzyknęłam a ona uciekła do sypialni. Wzięłam nóż i pochyliłam się nad nią. 

-Natalia! Nie! -Błagała.

-Zniszczyłaś mnie. Ale spokojnie, to tylko ból. –Wbiłam jej nóż w klatkę piersiową. –To tylko ból… -Powtórzyłam. Wyszłam z domu. Na piętrze stała sąsiadka i zobaczyła mój nóż w krwi. Pobiegła po telefon. Uciekłam szybko do tego samego lasu co wtedy. Biegłam jak najdalej i jak najszybciej mogłam. Moja bluza była w krwi. Gdy byłam w środku lasu potknęłam się o kamień. Gdy chciałam wstać, zauważyłam dwie bluzy – jedna żółta, druga pomarańczowa. W oddali zobaczyłam wysoką, około 2-metrową postać w garniturze…

Ad blocker interference detected!


Wikia is a free-to-use site that makes money from advertising. We have a modified experience for viewers using ad blockers

Wikia is not accessible if you’ve made further modifications. Remove the custom ad blocker rule(s) and the page will load as expected.

Więcej z Fandomu

Losowa wiki