FANDOM


Te historie są prawdą! Serio! Jak przeczytacie do końca na 100% będziecie myśleć, że wplątałem to zdanie bez sensu, ale to prawda.

Często chodziłem do nawiedzonego domu ze znajomymi (albo czasami pojedynczo ja lub Kuba, czyli jeden z przyjaciół) i oto niektóre z historii jakie pamiętam.

Tajemnicza twarz

Powinienem dać tę historię jako ostatnią, gdyż (z tego co pamiętam) było to ostatnie typowe spotkanie z tym domem. Ja miałem wtedy chyba 9 lat, wspomniany wcześniej Kuba 12, a Konrad chyba 13. Ale (w tamtych czasach) mimo dość wielkiej różnicy wiekowej bardzo się lubiliśmy. Ale do sedna. Chodnik obok tego domu (jak większość w tej okolicy) był z kostki brukowej. Rysowaliśmy sobie kredą po chodniku (nikt się nie czepiał, bo mieszkamy w małym miasteczku w dodatku prawie na granicy z wsiami). W końcu kreda się skończyła, a na podwórku tego domu były te kamienie "kredowe". Wiecie chyba o co chodzi. Ja po nią poszedłem, bo Kuba i Konrad (po tym co czasami się tu działo) mieli cykora. Zabrałem kilka kamieni i gdy wracałem, zauważyłem, że na drzwiach była narysowana jakaś twarz z wieloma widocznymi szczegółami. Nie rozumiałem, co to za twarz, ale natychmiast wybiegłem za płot, powiedziałem im co się działo i natychmiast tam poszliśmy. Kiedy doszliśmy, żadnej twarzy nie było, ale Kuba i tak mi wierzył, że ona tam była. Nagle pojawiła się, jakby to nazwać, rana. Wyglądało jakby ktoś pociął drzwi jakimiś gigantycznymi żyletkami, a co gorsza leciała z tego krew!.


Trup na strychu? No bez jaj!

Kiedyś poszedłem tam ze wspomnianym wcześniej Kubą, Konradem oraz z Sewerynem, Zuzią i Olą. Podzieliliśmy się na grupy i mieliśmy osobno oglądać niektóre zakamarki domu. Ja byłem na piętrze (bo niżej był tylko parter i piwnica), które było zarazem ostatnie. Nagle (ale to pewnie były jakieś halucynacje czy coś) zobaczyłem jakiegoś potwora, który wyglądał jakby był ślepy. Szedł tam, gdzie coś hałasowało i wymachiwał swoimi szponami jakby chciał coś nadziać. Powoli i spokojnie zdjąłem but i rzuciłem w bok najdalej jak mogłem. Potwór popędził tak i potknął się. Rozpłynął się w powietrzu. Nagle usłyszałem krzyk. To był krzyk Oli, która była na strychu. Mówiła, że widziała tam jakiegoś człowieka, którego pożerały robaki. Powoli ja z Olą i Kubą weszliśmy na górę, a tam, była czaszka. Na pewno tam była! No może była sztuczna, ale była, z jej oczu wypełzły jakieś żuki które pełzły w naszą stronę. Uciekliśmy, krzycząc po drodze innym, żeby też uciekali.


Najnowsze (do tej pory) wydarzenie

W sumie powinienem zedytować "Tajemnicza twarz" ale nie chce mi się. Dlaczego? Chodzi o to że gdy byłem w 4 klasie szkoły podstawowej byłem na dworze i bawiłem się z Kubą[2](tamtego Kubę będę opisywał w następnych jako Kuba[1] a tego jako Kuba[2]). Nie chodzi tu o Kubę wspomnianego wcześniej gdyż z nim się już nie zadaje (a szkoda) tylko o kolegę z klasy. Nie raz opowiadałem mu te historie. Nagle zaczął mnie namawiać abyśmy poszli do tamtego domu. Wahałem się ale nie chciałem wyjść na mięczaka i cykora. Weszliśmy do domu przez okno w piwnicy (jak w KAŻDEJ przygodzie z tym domem bo inne wejścia są zabarykadowane). Kuba za pomocą smartfona robił coś na podstawie "filmu dokumentalnego". Zwiedziliśmy po prostu dom i wyszliśmy. Obejrzeliśmy nagranie. Wszystko było ok do momentu kiedy nie weszliśmy na parter. Nagle na drugim końcu korytarza mignęło coś białego i w tej sekundzie wideo się zacięło. Wyglądało po prostu na białą smugę. Obejrzeliśmy od nowa i to samo. A nagrywaliśmy całą "wycieczkę" a nie tylko do tamtego momentu! Kuba zresetował fona myśląc że to coś da. Ale było jeszcze dziwniej. FILM SIĘ USUNĄŁ. Nie wiem jak to opisać, gdyż później po prostu wróciliśmy do mnie, bawiliśmy się jak wcześniej i już o tym nie gadaliśmy.


Lalka Voodoo

Kiedyś wraz z Kubą[1] i Konradem jak zwykle weszliśmy do domu po nowe przygody. "Zwiedzaliśmy" każdy pokój żeby popatrzeć co się zmieniło. Oczywiście rozdzieliliśmy się. Wryło mnie w ziemię gdy wszedłem do pokoju na parterze. Była tam kanapa odwrócona o ok. 135 stopni w prawo względem drzwi. Nigdy wcześniej jej nie było. O ile dobrze pamiętam następnego dnia znikła. Ale do rzeczy. Zawołałem chłopaków i powoli do niej podeszliśmy. Na kanapie była lalka. Wyglądała jak prosiaczek z Kubusia Puchatka którego każdy zna. Wzięliśmy ją i wyszliśmy natychmiast z tego domu. "Zbadaliśmy" ją lecz tylko pooglądaliśmy i pomacaliśmy ( ͡° ͜ʖ ͡°). Była pluszowa i była wysoka chyba na jakieś 10 cm (nie chce was zmylić dlatego mówię chyba bo nie też mam najlepszej pamięci.) Nie wiedzieliśmy co z nią zrobić. Chcieliśmy ją odłożyć na miejsce żeby te duchy  które tam nawiedzają  nas nie zabiły, ale zrobiliśmy coś innego. Coś szalonego. Zakopaliśmy ją przy tych kamieniach kredowych. Kilka godzin później tego samego dnia Konrad wrócił już do domu, więc poszliśmy po Seweryna. Znowu wbiliśmy do tego strasznego domu. W tym pokoju ta kanapa była teraz przewrócona. Przed nią była ta lalka. Mnie i Kubę[1] wryło, a później wraz z Sewerynem uciekliśmy i w trakcie opowiedzieliśmy mu o tym. Rozkopaliśmy to miejsce gdzie zakopaliśmy. CO DO KU**Y?! Nie było jej tam lecz była tam krew. Była tam skrzepnięta krew! Już chciałem ją zasypać jednak Seweryn zobaczył kilka szpilek. Trochę się przestraszyłem gdyż, byłem najmłodszy. Ostrożnie rozkopaliśmy bardziej "za" tą krwią. O jezu. Była tam ta lalka, ale była rozerwana, a ta wata którą zwykle się daje do takich rzeczy zniknęła. Zamiast niej była (jak się pewnie domyślacie) skrzepnięta krew. W lalce było wbite kilka szpilek. Najwięcej na lewej ręce laleczki. Szybko to zakopaliśmy i uciekliśmy. No w końcu dziwne nie jest, można się przestraszyć.

Chupakabra

Przypomniała mi się taka historia. Co prawda ma mało wspólego z tym domem ale chciałem coś dopisać, a i tak jest na faktach. Po prawo macie mój przepiękny paintowy obrazek, który pokazuje moje osiedle. Tak jest tam trochę tych nawiedzonych domów i skali nie posiada ale tak to mniej więcej jest ułożone. Pewnie spytacie ,,po co ten plan?". Bo ta historia ma też związane co nieco z tą 

JNSG

Tak mniej więcej wygląda moje osiedle z lotu ptaka. Skala jest oczywiście zła, ale mniej więcej tak to wygląda

nawiedzoną polaną. Otóż weszłem na nią kiedyś z Kubą[1] i Bartkiem. Nie pamiętam ile mieliśmy lat itp. Pochodziliśmy. Nagle Kuba zauważył pod drzewem jakieś martwe zwierze . Tródno je opisać. Miało cienkie jak ołówki nóżki które były długie jak ... co może być tak długie? Nie wiem, wyobraźcie sobie. Ciało miało jak od swini (no wiecie, wielkie tłuste cielsko, ciemno różowa skóra i ,,futro" czyli te drobne włosy) , ogon jak od psa, a głowa najdziwniejsza. Nie było jej. Natomiast obok tego czegoś była malutka czaszka. Naprawdę mała. Była taka mała, że spokojnie zmieściłaby się pomiędzy palcem wskazującym i kciukiemtworzącym koło. Wziąłem patyk i ,,pomacałem( ͡° ͜ʖ ͡°)" to coś. Później po prostu wróciliśmy. Miałem w nocy koszmar. Po prostu goniła mnie jakaś postać z nożem która krzyczała ,,czemu to zrobiłeś?! Zasługujesz na śmierć!". Rano poszliśmy tam po raz drugi. Teraz Kuba[1] Nagrywał to tak jak Kuba[2] w poprzedniej historii. Gadaliśmy o tym. Gdy doszliśmy na miejsce tej chupakabry nie było. Była natomiast fioletowa woda która po części wchłonęła w ziemię. Pomyśleliśmy że to krew tego czegoś. Kuba powiedział żartobliwie ,,Wczoraj chupakabra była, dzisiaj się zmyła. Przypadek? Nie sądze!". Gdy wracaliśmy byliśmy przy tym nawiedzonym domu. Zobaczyliśmy nagranie. Wszystko byłoby ok, gdyby nie to że na nagraniu było widać tą chupakabrę. Gdy poszliśmy do Kuby graliśmy sobie w jakieś gierki internetowe (było to tak dawno że nawet mc wtedy nie było, tak dla info). Później obejrzeliśmy jeszcze raz to nagranie. Chupakabry nie było. Było to dziwne. Podeszliśmy do tego domu, i od nowa puściliśmy. BYŁA! Pod koniec nagrania telefon się wyłączył. Włączyliśmy. Nagranie było. Było 0 kresek sieci, a normalnie u nas są z 4. Film owszem był, ale nie chciał się odtwarzać. Usunęliśmy go. Wszystko wróciło do normy. Wiecie, 4 paski zasięgu, mozna juz oglądać filmy itp. Ciekawe co ma ta ,,chupakabra" związanego z tym domem, jeżeli była na polanie. Nie wiem...

Autor: Dekiel1102

UWAGA! Nie dodawajcie swoich zdjęć ani nie edytujcie bo zrobicie cos bez sensu 
i będą komenty typu "haha na faktach taa akurat :P" 

Dodatkowo pasta jest w trakcie rozbudowy i jeżeli Autor przypomni sobie jakąś 
"przygodę" napisze o niej.

Ad blocker interference detected!


Wikia is a free-to-use site that makes money from advertising. We have a modified experience for viewers using ad blockers

Wikia is not accessible if you’ve made further modifications. Remove the custom ad blocker rule(s) and the page will load as expected.

Więcej z Fandomu

Losowa wiki