Fandom

Creepypasta Wiki

Tatuś i Mamusia

2159stron na
tej wiki
Dodaj nową stronę
Komentarze37 Udostępnij

Łapie ją za nadgarstek i wykręca rękę. Jego chrapliwy oddech syczy za jej uchem. Śmierdzi przetrawionym alkoholem, tanimi papierosami i gnijącymi zębami. Odrażające. Chwilę zajmuje kobiecie uświadomienie sobie, że mąż chce usłyszeć jęk. Nie boli. Jest równie pijana jak on. Obydwoje uciekli na dno kieliszka. On - przed życiem. Ona - przed nim.

Mężczyzna zadziera jej nocną koszulę odsłaniając obwisłe pośladki. Rzuca ją na łóżko i niezdarnie rozpina sobie rozporek. Próbuje w nią wejść. Mocniej wykręca jej rękę. Teraz kobieta już wie, że powinna jęknąć. Fałszywy świat alkoholowych zwidów. Sztuczne podniecenie i nieudolnie odegrany ból. Nawet śmierdzące łóżko i pusta butelka na parapecie wydają się coraz mniej realne.

Kobieta leży w wannie. Zwija się z bólu. Tym razem boli naprawdę. Spazmatycznym ruchem nogi przesuwa kurek. Z kranu wycieka strumyczek letniej wody. Powoli, miarowo wypełnia wannę. Kobieta oddycha ciężko. Jej opuchnięta twarz krzywi się w grymasie cierpienia. Krzyczy, zapiera się rękami o ścianki. Spomiędzy jej nóg, do letniej kałuży wycieka strużka krwi. Znów krzyczy.

- Wszystko w porządku, mamo? - pyta zza drzwi słodki, dziecięcy głos.

- Tak. - odpowiada. To jedno krótkie słowo aż nazbyt dobitnie mówi, że nic nie jest w porządku.

- Odejdź od tych drzwi! - zza drzwi rozlega się głos mężczyzny.

Jeszcze przez chwilę kobieta słyszy szybkie kroki małych stóp. Później ich dźwięk tonie w jej kolejnym wrzasku. - Zamknij się! - krzyczy mężczyzna.

Zaciska zęby i ze wszystkich sił stara się spełnić polecenie. Łzy bólu mieszają się na jej twarzy z kropelkami potu. Kolejna fala bólu. Jej usta wypełnia metaliczny smak krwi. Chwilę później uszy atakuje krzyk. Boi się. Płacze już zupełnie otwarcie. Boi się, że to jej krzyk. Że on podnosi się właśnie z fotela i za chwilę już tu będzie. Myli się. Krzyk nie dobiega z jej ust, tylko spomiędzy rozchylonych ud. Z największym wysiłkiem odrywa palce od krawędzi wanny i rękami pomaga dziecku wydostać się z łona.

- Cicho! - wścieka się mężczyzna. Kobieta przyciska noworodka do dna wanny. Płacz powoli przechodzi w bulgotanie. Na przegubach czuje, jak dziecko broni się przed bezrozumną, nieświadomą śmiercią. Nie patrzy na nie. Wie, że nie dałaby rady, gdyby spojrzała. Trzyma szyjkę dziecka jeszcze przez chwilę po tym, jak mięśnie wiotczeją pod jej palcami. Podnosi się. Do pół łydki zanurzona jest w ciemnoczerwonej wodzie. Przestępuje wannę i staje na zimnych kafelkach. Zapłakana, wymazana krwią patrzy na swoje odbicie w lustrze. Narzuca na plecy szlafrok i powolnymi, chwiejnymi krokami rozstawionych szeroko nóg idzie do drzwi.

- Już? - pyta mąż.

- Już. - odpowiada.

- Posprzątaj to.

Nad wanną unosi się szarawa, prawie niewidoczna mgiełka pełna pytań, rozczarowań i zaprzepaszczonych nadziei.

- Dzień dobry, siostrzyczko. - mówię do niej.

- Chodź, oprowadzę cię.


Autor: Maciej Nowotny

Ad blocker interference detected!


Wikia is a free-to-use site that makes money from advertising. We have a modified experience for viewers using ad blockers

Wikia is not accessible if you’ve made further modifications. Remove the custom ad blocker rule(s) and the page will load as expected.

Więcej z Fandomu

Losowa wiki