FANDOM


Obudziłem się. Księżyc już powoli umierał na kilkanaście godzin, by znów się odrodzić, niczym feniks z popiołów. Wstałem, obudziłem swojego znajomego z pracy. Obaj byliśmy na emeryturze. Leniwie ubraliśmy się i zeszliśmy do pięknej stołówki z kafelkami. Wziąłem talerz i poszedłem zobaczyć co dzisiaj jest dobrego.

Chleb, szynka, masło, ser topiony... czyli to co zwykle. Wziąłem swoje podstawowe śniadanie. Zaniosłem talerz + kubek gorącego mleka z miodem do stolika przy oknie. Usiadłem i spojrzałem się w okno. Puściłem kubek z mlekiem. Tam stała ona! Nieee, to nie możliwe... Nie powinna żyć! Machała do mnie i się uśmiechała! Jej włosy były osmolone a jej twarz była poraniona... Pewnie od ognia. Poprosiłem opiekunkę o lek na zwidy, bo nie mogłem w to uwierzyć...

Podała mi Apap Moc. Wziąłem 2 tabletki, spojrzałem się w okno, lecz ona cały czas tam stała! Nie mogłem w to uwierzyć. Obok niej pojawiła się kukiełka... Nie... Nie może być... Dr Philips! Ona nie żyje... Julia... A raczej to "coś" zbliżało się do mnie z każdym krokiem. Z każdym krokiem jej uśmiech umierał a pokazywał się gniew... W końcu zbliżyła się do okna, ja zamachnąłem się talerzem i zniszczyłem okno. Julia rozpłynęła się w powietrzu. Wszyscy spojrzeli się na mnie dziwnym wzrokiem. Jedna z pielęgniarek zadzwoniła do psychiatry.

[P]: Proszę przywieźć kaftan bezpieczeństwa i lekarzy. Mamy malutki "problem".

[L]: Tylko nie mów, że... Trzeba go jak najszybciej zamknąć w bezpiecznym miejscu. Nie wiadomo co ona może mu zrobić!

*Strzępki rozmowy*

[P]: Może zamkniemy go w sektorze C?

Lekarz zamarł na chwilę i nakrzyczał na kobietę:

- Tam jest niebezpiecznie! Nie ma prądu, woda niedoprowadzona itp. Nie ma systemów ochronnych! Na razie zamknijcie go w "Krypcie".

Przenieśli mnie do tzw. "Krypty" 10 km pod ziemią.

Kiedy tak jechaliśmy windą, wszystko wysiadło. Dostaliśmy komunikat o... *Brak połączenia*

Lekarze wcisnęli guzik awaryjny i otworzyli drzwi. Na szczęście byliśmy bliziutko. Poszliśmy do zbrojowni i uzbroiliśmy się w karabiny szturmowe, 4 ładunki C4, 4 granaty. 2 zwykłe a 2 hukowo-błyskowe. Nawiązaliśmy łączność radiową ze światem zewnętrznym... Usłyszeliśmy odgłosy strzałów, walki i krzyków. Oraz głos Julii.

"Idę po ciebie. Zemsta nadchodzi".

Byłem przerażony. Kazali mi uciec na 4 piętro, a stamtąd dostać się do pomieszczenia, gdzie można by nawiązać łączność i poprosić o pomoc. Udało nam się wszystko wykonać. Powiedzieli, że będą przynajmniej za 10 minut. Kazali mi się schować w szafie. Dali mi kartkę i długopis. W razie jakby nie wrócili kazali mi napisać całą historię. Wszedłem do szafy i zacząłem po cichu łkać. Nagle wyjrzałem przez szparę. Zobaczyłem 1 z lekarzy, który wisiał na kolcach 1 z tych... cieni, potworów. Nie wiem co to było?!

Potwór zaczął zadać mu ból. Najpierw uderzył go w brzuch. Potem zaczął łamać wszystkie kości, a na koniec zaczął wyrywać mu wszystkie organy. Julia się pytała, gdzie jestem. Nic nie powiedział. Nagle jego ciało wybuchło. Wszędzie porozwalała się krew. Kiedy zaczęła mnie szukać, usłyszałem wojsko. Julia odwróciła się w stronę szafek i podeszła do nich.  Po kolei zaczęła otwierać. W duchu modliłem, by drzwi się zablokowały. Zauważyłem wojsko. Drzwi na szczęście zatrzasnęły się. Próbowała je otworzyć, lecz nic to nie dało. Zabili ją... Zawołałem ich, lecz nie posłuchali... Chociaż usłyszeli mnie... Chwila?! Czemu oni celują w moją...

  • Notatkę znaleziono przy martwym 75 letnim dziadku, który został zamordowany z powodu dziwnych istot, które widział. Pentagon pozwolił wypłynąć tym informacjom po 100 latach

Ad blocker interference detected!


Wikia is a free-to-use site that makes money from advertising. We have a modified experience for viewers using ad blockers

Wikia is not accessible if you’ve made further modifications. Remove the custom ad blocker rule(s) and the page will load as expected.

Więcej z Fandomu

Losowa wiki